niedziela, 21 lipca 2019

Reich 2006

Są tacy, którzy twierdzą, że młodzi ludzie mają wszelkie predyspozycje ku temu, by zdobywać świat. Nic bardziej mylnego. Oto historia wydarzeń, które miały miejsce między 7 a 10 lipca 2006 roku w Berlinie. Przyjrzymy się czterodniowej wyprawie do Niemiec dwójki kuzynów – Krystiana (lat 21) i Adriana (lat 20), mieszkańców najczarniejszych odmętów Polski wschodniej –Białegostoku i Lublina.

sobota, 15 czerwca 2019

Dzienniki Amerykańskie (12)

Dolina Śmierci
Było późne majowe popołudnie. Słońce w Las Vegas prażyło bez zmiłowania i w tych warunkach odebraliśmy nasz trzeci i ostatni samochód podczas wyprawy do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Tym razem był to biały Nissan Sentra, którym zamierzaliśmy pokonać trasę na zachodnie wybrzeże kraju. Ściślej: do San Francisco. Po drodze czekało jeszcze kilka atrakcji: Dolina Śmierci, park Yosemite i dość nieoczekiwanie miejscowość Fresno.

czwartek, 4 października 2018

Dzienniki Amerykańskie (11)

Witamy w fantastycznym Las Vegas, Nevada
Późnym środowym wieczorem 25 maja odlecieliśmy Airbusem linii Frontier z Austin w Teksasie. Znowu udało się nie rozbić i po trzygodzinnym locie zjawiliśmy się na lotnisku im. Pata McCarrana w znanej miejscowości rozrywkowej Las Vegas. Dzięki dobrodziejstwu zmiany czasu zaoszczędziliśmy cenne dwie godziny. Co też przyniesie noc w Mieście Grzechu? Czy będzie jak w arcyzabawnej komedii "Kac Vegas", czy może skończy się smętnym wrzucaniem resztek żetonów w automaty? Jest szansa, że dowiecie się tego z dalszej części notatki.

poniedziałek, 14 maja 2018

Dzienniki Amerykańskie (10)

Austin, licząca prawie milion mieszkańców stolica Teksasu, nazywany jest także światową stolicą muzyki na żywo. Oczywiście jest w tym określeniu trochę "marketingowej szmaty", jak złośliwie mawiają przedstawiciele branży reklamowej, gdy ktoś przesadnie lukruje rzeczywistość. Bo lukrować rzeczywistość oczywiście można, ale nie przesadnie. Prawdą jest, że w niemal każdym austińskim pubie ktoś akurat występuje na scenie, ale prawdą jest też, że większość tych widowisk spotyka się co najwyżej z chłodną obojętnością gości (o ile jacyś są, bo najczęściej nie ma żadnych)..

wtorek, 14 listopada 2017

Dzienniki Amerykańskie (9)

Galveston, teksańskie Władysławowo
Kończy się pierwszy z trzech tygodni naszej wyprawy. Po dwóch wieczorach ciężkiej orki, nieutuleni w żali opuszczamy Nowy Orlean. Przez bagna Luizjany i rolnicze krajobrazy Teksasu zamierzamy dotrzeć do stolicy tego stanu - Austin. Jako że to prawie 850 kilometrów, zdecydowaliśmy się zajechać na nocny popas nad Zatokę Meksykańską.

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Dzienniki Amerykańskie (8)

Przed nami drugi dzień w Nowym Orleanie
Rozpoczął się szósty dzień naszej wyprawy. Siódmego dnia nawet sam Bóg odpoczywał - więc takie robaki jak my miały prawo wytrzymać krócej. Wstaliśmy przed południem z nadzieją, że załapiemy się jeszcze na śniadanie. Między innymi z tego powodu wybraliśmy hostel Site 51 - nie leżał on w najciekawszej okolicy, do Dzielnicy Francuskiej mieliśmy spory kawałek, ale przynajmniej dawali "kontynentalne śniadanie". Nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszeliśmy, bo hostelami z zasady pogardzamy i musieliśmy dojść sami ze sobą do wielu zgniłych kompromisów, żeby w ogóle rozważać mieszkanie w tych siedliskach studenctwa i pozytywnie zakręconych backpackerskich śmieszków.

czwartek, 16 lutego 2017

Dzienniki Amerykańskie (7)

Dzielnica Francuska w Nowym Orleanie
Dobiegła końca część historyczna naszej wyprawy. Jeżdżenie po polach bitewnych i muzeach miało ustąpić zwykłej, niewyszukanej rozrywce. W sobotni poranek 21 maja opuściliśmy hotel Wyndham Garden w Manassas i skierowaliśmy się w stronę waszyngtońskiego lotniska im. Johna Fostera Dullesa. Kolejny cel: Nowy Orlean w stanie Luizjana, znany pod akronimem NOLA.

niedziela, 25 grudnia 2016

Dzienniki Amerykańskie (6)

Popularna "konfederatka" nigdy nie była flagą Konfederacji, ale wszystkim się kojarzy
W roku 1861 Fiodor Dostojewski skończył 40 lat i nie zdążył napisać jeszcze ani Zbrodni i Kary, ani Idioty, nie wspominając już nawet o Braciach Karamazow. W tym samym czasie otwarto połączenie kolejowe między Toruniem a Bydgoszczą. A po drugiej stronie Atlantyku 13 południowych stanów postanowiło odłączyć się od USA i stworzyć własne państwo - Skonfederowane Stany Ameryki. Jego stolica - Richmond w stanie Wirginia - stała się naszym celem w czwartym dniu wyprawy.