poniedziałek, 29 października 2012

Wesele polaczka

Przyznajcie, że w myślach zanuciliście Rynkowskiego.
Wesela są jedną z niewielu rzeczy, które poruszają w mojej duszy strunę polaczkowatości. Polaczkowatość bowiem to nie tylko wąsy, wielki brzuch, rumiana gęba, śmietnik pod zlewem, 15-letni lanos w gazie, schabowy z kapustą, skarpety do klapków Kubota, zrywanie boków przy kabaretach na TVP2 i klaskanie po udanym lądowaniu samolotu. To także błysk w oku na myśl o tym, że po godzinie katuszy w kościele będzie się można nażreć i napić za darmo w nieograniczonych ilościach.

niedziela, 26 sierpnia 2012

Poczet współlokatorów (odc. 2)

Zachód słońca nad Wolą
Czas wrócić do filozoficznych rozważań dotyczących moich współlokatorów. Tak, wiem, minęło pół roku od ostatniego wpisu, ale na szczęście na moje lenistwo możecie zareagować jedynie bezsilnością (ewentualnie toczeniem fontann piany z ust).

niedziela, 22 stycznia 2012

Gbur w operze

Opera Narodowa, miejsce kaźni nieobytych buraków
W życiu nieokrzesanego chama z Polski C przychodzi nieraz moment zetknięcia się z kulturą przez duże K. Człowiek, którego głównymi rozrywkami są leżenie do góry brzuchem i sprzeniewierzanie czasu na bezproduktywne głupoty, nagle rzucony zostaje między przedstawicieli warszawskiej elity kulturalnej. Gdy więc dostałem od koleżanki zaproszenie do opery, byłem pełen najgorszych przeczuć. Choć tak po prawdzie, to ja zawsze jestem pełen najgorszych przeczuć.

środa, 11 stycznia 2012

Poczet współlokatorów (odc. 1)

Trzej Królowie przynoszą dary losu
Pamiętaj, abyś dzień święty święcił - pouczają od ponad trzech tysięcy lat Mojżeszowe Tablice. Zatem 6 stycznia bieżącego roku, zamiast jak co dzień zerwać się bladym świtem i jechać tramwajem do pracy w kopalni uranu, świętowałem. Przeprowadzkę.